Kilka dni temu w moje ręce wpadł sprzęt elektroniczny, który skatalogowany jest pod dobrze już znaną nazwą powerbank. Nie byłoby w tym ciekawego, gdyby nie fakt, że nie jest to powerbank do smartfonów, coby pokemony można dłużej łapać. Jest to powerbank Trust GXT 240 do DualShock 4.

Różne sposoby na przedłużenie

Każdy użytkownik Playstation 4 zmaga się z tym samym problemem – tragiczną baterią wbudowaną w kontroler do PS4. Idealnie oddającą sens frazą dla baterii pada jest chujowo ale stabilnie. Pięć do sześciu godzin. Nie dłużej. Nie krócej. Tak już drugi rok.

Jeśli zobaczysz u kogoś dwa pady do Playstation 4 to powinieneś wiedzieć o co chodzi. Ten drugi pad nie jest dla drugiej osoby, ten pad nie jest nawet dla drugiej połówki, jak to niektórzy pokrętnie tłumaczą, aby usprawiedliwić zakup. O nie, nie. Ten pad jest tylko po to, aby go połączyć, kiedy pierwszy się rozładuje. Niektórzy nawet wierzyli w to, że ich luba chętnie sięgnie po pada i razem będą grać (hehe).

Innym skutecznym, a zarazem stosunkowo tanim sposobem przedłużenia sobie bezprzewodowej gry jest wymiana baterii w padzie. Baterie można kupić w rożnych konfiguracjach przewyższających kilkukrotnie oryginalną pojemność pada. Tak więc, kupując najmniejszą pojemność, czyli ok 2000 mAh, wydłużamy żywotność dwukrotnie. Nieźle, prawda? Oczywiście rozkręcanie i wymiana baterii przed upływem gwarancji nie jest wskazana, ale osobiście bym się nie martwił.

Trust GXT 240 recenzja

Jeśli na drugiego pada szkoda wam pieniędzy, a swojego nie chcecie rozkręcać, zostaje jeszcze jedna opcja – powerbank. Na rynku jest kilka modeli. Ja wszedłem w posiadanie powerbanku model GXT 240 od firmy Trust.

Na stronie producenta możemy wyczytać, że GXT 240 powinien zapewnić nam przedłużenie pracy kontrolera nawet do 20 godzin, a jego design jest idealnie dopasowany i tak samo dobrze leży na padzie.

Trzeba zwrócić uwagę na to, że bateria pada ma pojemność 1000 mAh, powerbank to kolejne 1200 mAh. Czy Trust GXT 240 jest w stanie dać mi aż dodatkowe plus minus 14 godzin pracy? Do tego będę musiał przeprowadzić test. Będzie polegać na tym, że naładuję maksymalnie pada, rozładuję go do końca, a potem uruchomię powerbank. Czy można zaufać firmie Trust? Sprawdzę to.

Zanim jednak przejdę do wyników eksperymentu,  skupię się na jakości wykonania przedmiotu i jego ergonomii.

Wizualne aspekty Trust GXT 240

Powerbank Trust GXT 240 prezentuje się naprawdę dobrze. Jakością wykonania nie odstaje od DualShock 4. Plastik w dotyku jest przyjemny i sprawia wrażenie solidnie wykonanego. Nic się nie macha, mechanizm zaciskowy lekko się wysuwa i tak samo lekko chowa. Sam powerbank montuje się szybko i przyjemnie. Mały problem pojawia się po zamontowaniu. Mógłby przylegać jeszcze mocniej do pada, bo zacisk nie jest super stabilny. Żeby osiągnąć lepszy efekt projektanci musieliby założyć jakiś dokręcany zacisk, ale przez to zwiększyłby się koszt produkcji, skomplikowałoby trochę montaż i ergonomia mogłaby ucierpieć. O ile nie wykręcamy pada i nim nie rzucamy, wszystko zostaje na swoim miejscu. Pad z dodatkową baterią wbrew pozorom prezentuje się całkiem ok.

Ergonomia

Patrząc na zdjęcia można mieć poważne wątpliwości co do wygody użytkowania tego wynalazku. Słusznie i niesłusznie. Pierwszy kontakt może zaboleć. Nie wiadomo gdzie ułożyć palce. Czuć od razu, że cała przestrzeń pod spodem została bezczelnie zapełniona. Pierwsze wrażenia nie były najprzyjemniejsze i czułem lekką presję szybkiego rozwiązania problemu odpalając mecz multiplayer w Titanfall 2. Jak testować, to w ciężkich warunkach, prawda?

Tak jak się spodziewałem, można przyzwyczaić się do dodatkowej skorupy na padzie. Podczas testów grałem jednorazowo cztery godziny z podłączonym powerbankiem i w pewnym momencie zapomniałem, że jest podłączony. Chyba o to chodziło.

“- Wynik, wynik… Jaki jest wynik?”

Wiadomo już, że powerbank jest dobrze wykonany, wygląda też całkiem dobrze, po pewnym czasie można się przyzwyczaić do topornej ergonomii, ale jak wypada główna funkcja do której został stworzony? Szału nie ma.

Sposób testowania: Rozładowanie pada. Następnie podłączenie powerbanku.

Pad wytrzymał standardowo ok 6 godzin grania. O 20:04 podłączyłem powerbank. Mniej więcej po 3 godzinach dioda stanu naładowania zaczęła migać czerwonym światłem, co oznaczało jedno – rozładował się. Przy napięciu jakie podaje powerbank ma to sens. Ma szybko naładować baterie pada, aby móc go odłączyć. O godzinie 24:00 pad wskazywał na 1/3 naładowania. Nie rozładowywałem go do końca. Na jednej kresce pad pociągnie ok 2-3 godziny.

Trust GXT 240 test

6h (pad) = 3h (ładowanie) + 3 (po naładowaniu). Razem daje nam to ok 12 godzin “ciągłego” grania. Rozumiem, że wynik może się różnić w zależności od intensywności użytkowania oraz eksploatacji baterii pada, dlatego też można dodać plus minus dwie godziny. No niech będzie trzy.

Powerbank Trust GXT 240 ma przedłużyć bezprzewodowe granie do 20h. Gdyby konsola służyła mi tylko do oglądania filmów i seriali na Netflixie, prawdopodobnie wszystko by się zgadzało. Przy intensywnym użytkowaniu kontrolera możemy liczyć na ok. dwanaście, w porywach piętnaście godzin. Z marketingowego punktu widzenia “do 20 godzin” brzmi lepiej niż “do 15 godzin”. Ale przecież do 20h wytrzyma prawda? Jakie to ma znaczenie czy chodziło twórcom chodziło o poruszanie się po menusach, czy katowanie pada w potyczkach PvP.

Na dniach zrobię test w trochę innej formule. Będzie polegać na pełnym naładowaniu powerbanku i pada. Powerbank włączony będzie od samego początku. Nie spodziewam się wielkiej różnicy, ale nie daje mi to po prostu spokoju.

Trust GXT 240 opinie

Podsumowując. Powerbank GXT 240 od firmy Trust, jest wykonany bardzo solidnie. Wyprodukowany jest z całkiem niezłej jakości materiałów. Widać to i czuć pod palcami, że to nie tzw. chińszczyzna. W pierwszych chwilach użytkowania potrafi odrzucić i zrazić niewygodą.Właściwie to największa wada. Na szczęście po jakimś czasie można zapomnieć o dodatkowym garbie. Ciężko było mi uwierzyć, że powerbank o niewiele większej pojemności niż sama bateria ma przedłużyć działanie do dwudziestu godzin. Obawy były słuszne i koniec końców pad podczas grania wytrzyma łącznie ok 14h.

Czy to dobry wynik czy nie, zostawiam do własnej interpretacji.

GXT 240 można kupić od 99zł.