Fakt faktem, nie mam czasu na granie podczas tego niewolniczego trybu pracy, aleee jeśli gra wciąga jak bagno, to nawet po kilkunastu godzinach znajdzie się chwila, żeby odpalić tytuł i zrobić jeszcze jeden ostatni level. Taa. Pobudka rano z konsolą w ręku lub znalezienie jej gdzieś między nogą a kocem, dobitnie pokazuje, że gra jest wciągająca. Albo – że mam problem.

Rada dwunastu wezwała mnie i nakazała zabrać  ze sobą do UK przycisk do papieru potocznie zwanym PS VITA lub jak niektórzy mówią NOWE PSP.

– Wezmę. Może coś nadrobię? Hehe. Może będzie jakaś ciekawa gra w PS PLUS?

Śmiechom nie było końca.

Gdybym był fanem jRPG to pewnie bym się cieszył i chwalił Japończyków za ten niesamowity przykład JAK WSPIERAĆ SWOJĄ JEDYNĄ PRZENOŚNĄ KONSOLĘ!

Parę dni temu świat obiegła wiadomość, że “PS VITA HAS BEEN HACKED” i jest to wspaniała wiadomość, bo jak podaje KOTAKU:

However, with the ability to install emulators that can run ROMs, this is a way to have your Vita play games that weren’t built to run on the handheld. There are already versions of Quake and Doom that you can get onto the Vita thanks to HENkaku. There are also emulators for the SNES, Sega Genesis, Game Boy and Game Boy Advance if you go looking.

Widzę w tej całej sytuacji wielki potencjał dla konsoli Sony, choć sama firma nic z tego raczej nie będzie miała. Nie oszukujmy się, ale to jest bicie leżącego.

-Dzień dobry. Chciałbym kupić te NOWE PSP bo można grać na tym w stare gry z Pegasusa. Tak słyszałem.

Niedługo, sam to przetestuję i na pewno podzielę się wrażeniami.

Wracając do tematu. Tak, znalazłem grę, która zawładnęła moim umysłem i katuję ją drugi tydzień, dalej nie mogąc jej skończyć. Oto wyrwana w promocyjnej cenie dwudziestu polskich złotych cross-platformowa edycja Hotline Miami 2: Wrong Number.

Jeśli graliście w pierwszą część i bardzo wam się podobała to nie powinniście się zastanawiać nad kupnem, a tym bardziej patrzeć na recenzje, w których główny zarzut to

duże mapy, przez co nie widać całej planszy.

To właśnie jest bardzo duży plus tej gry i nawet jeśli stanowi to jakiś problem, to tylko przez pierwsze 30 minut gry. Jeśli już mam szukać na siłę wad to wspomnę o muzyce bo nie jest tak pokręcona jak w pierwszej części, ale wciąż trzyma poziom. Fabuła na pewno jest prostsza w zrozumieniu i według mnie bardziej przykuwa w pierwszym kontakcie w przeciwieństwie do pierwowzoru. Jest sporo wątków, a niektóre nawiązują do oryginału.

To nie jest recenzja, a krótka notka pochwalna ku czci pixelartowej twórczości Dennaton Games. Jest szybko, brutalnie, niekiedy bardzo trduno, a pokonywanie kolejnych leveli daje sporą satysfakcję. Polecam.